Oszczędna matka, część II- zakupy w Internecie

Mówią o mnie, że jestem królową Internetu. Szkoda tylko, że ja nie bardzo wiem o co im chodzi. Świat naprawdę zmierza w kierunku sklepów internetowych i to, że dziś zakupy w Internecie wydają się aktem odwagi, za moment stanie się codziennością.

W Internecie można kupić wszystko, od komputerów po świeże mleko, ważne tylko, by znaleźć sklep, który jest rzetelny i to mleko wyśle nam naprawdę świeże. Na co warto zwracać uwagę przy zakupach w sieci?

1) oceny innych użytkowników- jeśli są opatrzone komentarzem, tym lepiej! Rzućmy okiem na wszystkie zanim zdecydujemy się na zakup, da nam to realną ocenę rzetelności sklepu.

2) dokładnie czytajmy opisy produktów- szczególnie w serwisach allegro i olx, czasem w tych opisach ukryte są dodatkowe informacje, które podnoszą faktyczną cenę produktu, np. przy sprzedaży materiałów czasem „jedna sztuka” oznacza ćwierć lub pół metra tkaniny, zamiast całego jednego, co oznacza, że aby mieć jeden metr trzeba zamówić więcej niż jedną sztukę, zatem i więcej zapłacić.

3) sprawdźmy koszty przesyłki- kolejny haczyk, który może niezauważalnie podnieść końcową cenę. Hitem są przesyłki priorytetowe gabarytu A (najmniejszego, najpopularniejszego) za 20 zł, gdzie w rzeczywistości na poczcie nadawca zapłaci nie więcej niż 8 zł. I to jest najczęstszy zabieg sprzedających, maksymalnie obniżona cena produktu i droga przesyłka.

 

Znając te zasady ruszyłam w przestworza Internetu. Allegro i olx? Przereklamowane i znudziło mi się! Dziś każdy szuka czegoś innego, niż mają wszyscy. I tak węsząc i kręcąc się po meandrach polskich for, trafiłam na portale zagraniczne. No bo niby dlaczego mam z nich nie korzystać?

 

Pierwszym z dwóch, które Wam dziś przedstawię jest aliexpress, takie amerykańskie allegro z „chińszczyzną”. Ciekawą opcją jest wybór filtrów wyszukiwania, można na przykład zaznaczyć „free shipping” co oznacza darmową przesyłkę. Polecam wybrać tę opcję na początku w myśl zasady „czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal”!

Moje doświadczenie z tym serwisem rozpoczęło się od zakupu etui na telefon i jako, że zaznaczyłam opcję do 1$ i znalazłam miliony po 39 centów, zakupiłam ich od razu 10. Przyszły każda osobno, jedne po tygodniu, inne po trzech, ale wszystkie śliczne i pachnące plastikiem (jak to u Chińczyków bywa). Po etui zamówiłam także:

-podróbkę torebki Michaela Korsa- ta niestety po miesiącu zaczęła się pruć przy łączeniach lamówki, no ale trudno się dziwić, skoro nosi się w niej mleko, zabawki, pieluchy, chrupki i co tam jeszcze

-zimową ocieplaną kurtko-bluzę- nic się z nią nie dzieje, poza tym, że chińska rozmiarówka ma nieproporcjonalnie krótkie rękawy i nadal nie mogę odnaleźć swojego rozmiaru

-naklejki na ścianę- uwielbiam! Obkleiłam w sowy pół sypialni, a w pokoju mam kwitnące kwiaty. Zrobiłam to ponad pół roku temu i do tej pory ściana nie odpadła

Aliexpress ma też niestety kilka minusów:

-nie oddasz produktów bo zapłacisz krocie za przesyłkę do Chin

-nie ma żadnego wzoru matematycznego na to, kiedy Twoja przesyłka do Ciebie dojdzie, lepiej kupować prezenty półtora miesiąca przed Gwiazdką

-przesyłki z free shipping przypływają na statkach w wielkich kontenerach, więc czasem mogą być dość sfatygowane, żeby nie powiedzieć zniszczone!

 

Drugim serwisem, który polecam jest Geek (https://www.wish.com/geek/m). Z Geek’iem mam nieco mniejsze doświadczenie, bo jak na razie zamówiłam jedynie etui na laptopa, ale jestem bardzo zadowolona z czasu oczekiwania (8 dni) oraz z tego, że paczka doszła do mnie właściwie w nienaruszonym stanie, a towar nie śmierdział (ja naprawdę nie cierpię zapachu plastiku ani gumy). O ile aliexpress sprzedaje wszystko, o tyle Geek skupia się głównie na elektronice, choć ofertę ma szerszą. Można tu kupić między innymi rzutnik, który robi Ci w pokoju otwarte niebo z całym gwiazdozbiorem, bezprzewodowe słuchawki bluetooth, zegarki, ledowe kolczyki świecące w ciemności i organizery do kabli. Tutaj niestety nie ma opcji darmowej przesyłki, ale jej średnia cena waha się w granicach 5-12 zł, więc jest zjadliwie.

 

To na tyle, trzymam kciuki za to abyście się nie uzależnili od zakupów i serdecznie pozdrawiam!

PS. To nie jest post sponsorowany.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s