Nosidło vs wisiadło

Każda matka chce dla swojego dziecka jak najlepiej, ale nie każda zdaje się wykazywać chęci czerpania wiedzy na tematy z dzieckiem związane. I ja absolutnie nie kwestionuje niczyjej intuicji! Chodzi tylko o to, by nie zatracić się w wierze, że wszystko co w mediach reklamowane jest dla nas dobre.

Nosidło marzyło mi się odkąd Pyszolinek skończyła 7kg, bo ja zawodowo mam słabe ręce. Szukałam, czytałam i wymyśliłam, że oprócz ładnego wzorku chce jeszcze zdrowia córki i swojego. Dlaczego zwyczajnie nie poszłam do sklepu i nie kupiłam pierwszego lepszego nosidła? A no dlatego.

Wysiadłem określam wszystko, co jest nosidłopodobne ale kaleczy dziecko. Różnice są dwie zasadnicze: w wisiadle dziecko zwisa całym ciężarem ciała na genitaliach bo panel idący pod jego pupą i na plecach jest bardzo wąski i dlatego nie ma nóg w fizjologicznej pozycji żabki, co z kolei nawet przy sporadycznym używaniu skutecznie zaburza prawidłowy rozwój bioder. Nie raz gdy widzę uwięzione w wisiadłach dzieci, mam ochotę podejść do ich matek i wyjaśnić, ale dobrze wiem, że spotkam sie z krytyką, a nawet agresją. Szczerze mówiąc sama nie znoszę, gdy się obcy wtrącają w moje macierzyństwo.

A przecież nosidła to taki cudowny wynalazek! Gdy tylko zaczynam Pyszolinka montować, buzia natychmiast uśmiecha się nam obu: jej bo może mi bezkarnie grzebać w ustach, nosie, oczach i uszach oraz bo jest blisko mamy, a mnie, bo mam wolne ręce i wzmacniam mój układ mięśniowy. Ważne tylko by zawsze sprawdzić, czy panel utrzymujący sięga równo od kolanka do kolanka i czy zatrzaski są porządnie zapięte.

Nasza Tula trafiła do nas z drugiej ręki, a mimo to nie nosiła żadnych oznak użytkowania. Jest tzw. nosidłem ergonomicznym, wykonanym bardzo solidnie, posiadającym regulacje przy wszystkich czterech paskach, a głównym bajerem są gumki, co to sprawiają ze się człowiek przy chodzeniu w owe paski nie plącze. Można ją prac w pralce, jest wykonana z materiału, który zima grzeje a latem oddycha oraz ma bardzo bogate wzornictwo. Tuli można używać do noszenia na brzuchu i na plecach, zapina sie ją za pomocą głównego pasa biodrowego, na którym dziecko siedzi oraz paska na karku, który podtrzymuje górne narożniki panelu. Całość wygląda jak plecak i jest niezwykle przydatne np. podczas podróży samolotem lub pociągiem. Na pewno nie zamieniłabym jej na żadne inne nosidło!


Drogie mamy, proszę, zawsze sprawdzajcie rzeczy, które chcecie swoim dzieciom kupić! A jak nosidła to tylko ergonomiczne! 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s