Oszczędna matka cz. III – apteka

Zdrowie kosztuje niestety, ale szlachetne i nikt się nie dowie… Gdy mnie ktoś zapyta kiedy ostatni raz byłam w aptece to nie odpowiem. Bo „być” to ja dawno nie byłam, co nie znaczy, że nic leczniczego nie kupowałam. Czas na ulubione pytanie: Jak to zrobić, by było taniej?

Apteka internetowa Gemini to moje wybawienie. Gdzie leży ich tajemnica to tylko Poliszynel raczy wiedzieć, ale oni naprawdę działają! Różnicy w cenach między 5 a 50 zł porównując do aptek stacjonarnych, firmy kurierskie następnego dnia dowożą Ci proszki pod sam nos i jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, żeby ktoś się pomylił, zamówienie było niekompletne, przesyłka uszkodzona albo coś tam. Żadnego bełkotu! A jeszcze próbki mleka matce już „niekarmiącej” dorzucą! Uwielbiam ich. Moje comiesięczne zakupy tanieją o 35zł, a gdy mobilizuję całą zgraję do zamówienia czegokolwiek, odchodzą mi dodatkowo koszty za przemiłego pana kuriera, któremu zazwyczaj otwieram w szlafroku bo upodobał sobie ósmą rano na odwiedziny.

Link do apteki znajduje się tutaj

To nie jest post sponsorowany.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Oszczędna matka cz. III – apteka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s